Agencja Reklamowa | przedszkole językowe warszawa | nopalin
Zazwyczaj jako twórcę gatunku fantasy podaje się Tollkiena, natomiast coraz częściej zapomina się o znanym niegdyś pisarzu Robercie Howardzie – twórcy tzw. heroic-fantasy. Oczywiście gatunek ten funkcjonował już wcześniej w formie różnych legend i ludowych opowiadań oraz średniowiecznych romansów rycerskich, bo do niego należałoby je zaliczyć, jednak współczesna fantasy bierze swój rodowód właśnie od tych dwóch pisarzy.
Robert Howard wyszedł z prostego założenie, które legło u podstaw jego popularności. Zazwyczaj w książce wszystko biegnie do kulminacyjnego momentu. Tym momentem jest decydujący strzał z pistoletu, rewolweru lub walka na miecze, w której bohater pokonuje swoich przeciwników. To właśnie na ten moment czekają czytelnicy. Skoro tak, to dlaczego nie pisać książek, w których walka będzie obecna niemal na każdej stronie? Tak narodził się Kull i Conan Barbarzyńca. Pomysł szybko znalazł licznych naśladowców. Znalazł też krytyków. Uznano, że pojawił się gatunek literacki dla niedojrzałych mężczyzn, którzy nie wyrośli z chłopiejących marzeń. Prosta fabuła, infantylne odniesienie do kobiet, będących jedynie nagrodą dla zwycięzcy, to świat zakompleksionych i niedojrzałych mężczyzn. W tej krytyce jest niewątpliwie wiele racji. Jednak przez lata gatunek ewoluował. Dziś swoim poziomem nie odbiega od literatury najwyższych lotów, tworzą go i czytają zarówno panowie jak i panie. Kobieta przestała być nagrodą i zabawką dla bohatera. Stała się jego równorzędną partnerką.
Pojawiła się też fantasy pisana przez kobiety. Niektóre autorki przejmują męski sposób budowania dzieła, choć o wiele dojrzalszy i bogatszy od tego co tworzył Howard i jego pierwsi naśladowcy. Istnieje też literatura fantasy dogłębnie przepojona kobiecością, jak choćby ta w wydaniu Ursuli Le Guin albo Marion Zimmer-Bradley.
india calling card | kredyt na lata | phone card Robert Howard wyszedł z prostego założenie, które legło u podstaw jego popularności. Zazwyczaj w książce wszystko biegnie do kulminacyjnego momentu. Tym momentem jest decydujący strzał z pistoletu, rewolweru lub walka na miecze, w której bohater pokonuje swoich przeciwników. To właśnie na ten moment czekają czytelnicy. Skoro tak, to dlaczego nie pisać książek, w których walka będzie obecna niemal na każdej stronie? Tak narodził się Kull i Conan Barbarzyńca. Pomysł szybko znalazł licznych naśladowców. Znalazł też krytyków. Uznano, że pojawił się gatunek literacki dla niedojrzałych mężczyzn, którzy nie wyrośli z chłopiejących marzeń. Prosta fabuła, infantylne odniesienie do kobiet, będących jedynie nagrodą dla zwycięzcy, to świat zakompleksionych i niedojrzałych mężczyzn. W tej krytyce jest niewątpliwie wiele racji. Jednak przez lata gatunek ewoluował. Dziś swoim poziomem nie odbiega od literatury najwyższych lotów, tworzą go i czytają zarówno panowie jak i panie. Kobieta przestała być nagrodą i zabawką dla bohatera. Stała się jego równorzędną partnerką.
Pojawiła się też fantasy pisana przez kobiety. Niektóre autorki przejmują męski sposób budowania dzieła, choć o wiele dojrzalszy i bogatszy od tego co tworzył Howard i jego pierwsi naśladowcy. Istnieje też literatura fantasy dogłębnie przepojona kobiecością, jak choćby ta w wydaniu Ursuli Le Guin albo Marion Zimmer-Bradley.
Serwis zawiera recenzję wybranych artystów, dzieł, ich dorobku literackiego.